NIE TRAĆ DOCHODU

Niezawisłość sędziowska jest jedną z podstawowych zasad ustrojowych w Polsce w odniesieniu do zawodu sędziego. Ma ona za zadanie wykluczenie jakichkolwiek nacisków czy to wewnętrznych czy też zewnętrznych, w szczególności dotyczących nacisków politycznych, na ewentualne decyzje sędziego. Konstytucja RP oraz stosowne ustawy to jedyne dokumenty, którym podporządkowane są wyroki sądów. Ma to zapewnić sędziemu pełną niezależność oraz bezstronność w podejmowaniu decyzji. Obok zapisów o niezawisłości sędziowskiej, sędzia ma również gwarancję nieusuwalności ze stanowiska, o ile nie dopuści się pewnych wykroczeń, przewidzianych w Konstytucji, które mogłyby go wykluczyć ze środowiska sędziowskiego. Wydaje się więc, że ryzyko utraty dochodów wśród sędziów jest mocno ograniczone. Czy rzeczywiście sytuacja dochodowa sędziów jest tak komfortowa?

Okazuje się, że ryzyko utraty dochodów przez sędziów jest niewielkie. Gwarantuje im to Konstytucja RP w rozdziale VIII o Sądach i Trybunałach w art. 180 o Zasadzie Nieusuwalności Sędziego. Jest to oczywiście bardzo korzystny zapis z punktu widzenia funkcjonariusza publicznego, jednak niezbędny do należytego wykonywania zawodu. Ma to zapewnić sędziemu pełną niezależność w podejmowaniu decyzji, aby w razie kontrowersyjnych rozstrzygnięć, nie było służbowych nacisków na ewentualny wynik sprawy. Słuszność takiego zapisu budzi oczywiście wśród części społeczeństwa pewne obawy, jednak należy zauważyć, że jednocześnie Ustawa z dnia 27 lipca 2001 roku o prawie o ustroju sądów powszechnych nakłada na sędziów ogromne ograniczenia w odniesieniu do dodatkowego zatrudnienia. Zgodnie z art. 86 ustawy sędzia nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia, za wyjątkiem zatrudnienia na stanowisku dydaktycznym, naukowo-dydaktycznym lub naukowym w łącznym wymiarze nieprzekraczającym pełnego wymiaru czasu pracy pracowników zatrudnionych na tych stanowiskach. Jest to oczywiście dość duże utrudnienie, jednak nie przekreśla możliwości dodatkowego zarobkowania.

Problemem, jaki podnosi środowisko sędziowskie, jest natomiast zapewnienie tylko rocznego wynagrodzenia w przypadku długotrwałej choroby. Po upływie tego okresu sędziemu nie przysługuje żaden dochód, a więc nie podlega też ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jest to tym bardziej niekomfortowa sytuacja, gdyż oprócz pozbawienia środków do utrzymania jak i prawa do opieki medycznej, sędzia nie może podjąć innego zajęcia przynoszącego dochód (oprócz zawodów dydaktycznych i naukowych), gdyż formalnie pozostaje nadal w służbie.

Rozwiązaniem są oczywiście dodatkowe ubezpieczenia od utraty dochodu w wyniku wypadku lub choroby, które ochronią sędziego w takiej sytuacji. Ubezpieczenie pozwoli utrzymać płynność finansową poprzez wypłatę świadczenia nawet do trzech lat od wypadku czy choroby. Składki, w zależności od formy ubezpieczenia, zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych i gwarantują wypłatę umówionej miesięcznej kwoty odszkodowania (do 80% kwoty średniego dochodu netto za ostatnie 2 lata). Jest to świetne rozwiązanie, które pozwoli uniknąć wyżej opisanej sytuacji i zaoszczędzi niepotrzebnego stresu, pozwalając na odpowiednio długą rekonwalescencję.

Komentarze

Dodaj komentarz

Komentarze:

hm. jak zwykle wobec prawa są równi i róniejsi. ja rozumiem, że to blog o dochodach, ale nasuwa mi się wniosek,że owszem po tym roku chorowania sędziowie mają lipę z ubezpieczeniem i zarobkami, ale z drugiej strony utrata pracy z innej przyczyny takiemu sędziemu to w ogóle nie grozi! Za ten plus powinno się przemilczeć resztę kwestii. Nieco obok tematu szukałam tekstów o swoistej dyskryminacji w pracy i znalazłam coś ciekawego. Otóż pani zatrudniona w męskim areszcie chce się z niego wyrwać. I co? i nie bardzo ma prawo, bo się zgodziła na pracę w takim miejscu. a udowodnić zapewne męskim przełożonym, że czuje sie zagrożna - hm, nie zazdroszczę kwestii argumentowania. dla ciekawych link, o ile mogę: http://blog.nietracdochodu.pl/990-sad-sprawiedliwy-ale-czy-przezorny-ryzyko-utraty-dochodow-wsrod-sedziow

dodany przez Anna D., 22-04-2015 10:19:24