NIE TRAĆ DOCHODU

Wszystko wskazuje na to, że dziennikarze to gatunek skazany na wymarcie. Jednostek, znających się na swoim fachu i posiadających rzetelną wiedzę w określonym obszarze, jest coraz mniej. Wypierają je tzw. content managerowie, redaktorzy internetu lub... maszyny. Powstały już bowiem aplikacje, gromadzące wszystkie ważne treści z internetu i sortujące je według rangi tematu. Dziennikarze stają się już niepotrzebni, a mimo to aura unosząca się wokół tego zawodu wciąż kusi młodych – świadczą o tym chociażby tłumy na wydziałach dziennikarstwa na uniwersytetach. Czy opłaca się w ogóle wykonywać ten wolny, a więc niepewny zawód? A jeśli tak, to w jaki sposób można ochronić swój dochód?

Zawód dziennikarz, czyli pożegnaj się z wizją ciepłej posadki

Rzadko które wydawnictwo zatrudnia dziennikarzy na etatach. W takich miejscach występuje duża rotacja pracowników, przez co redakcje nie chcą się wiązać na stałe z konkretnymi osobami. Decyzja o wykonywaniu tego zawodu wiąże się więc z zaakceptowaniem pracy na umowach cywilno-prawnych, tj. umowie-zlecenie czy umowie o dzieło. O ile pierwsza umowa nie jest jeszcze takim złym rozwiązaniem, bo choć nie należy nam się na niej urlop, to możemy odprowadzać składki zdrowotne do NFZ, wobec czego mamy prawo do zwolnienia lekarskiego; o tyle umowa o dzieło nie gwarantuje nam niczego. W przypadku choroby, hospitalizacji lub wypadku tracimy nagle dopływ stałej gotówki i nie należą nam się żadne świadczenia. Co wtedy robić?

Jak zabezpieczyć się na wypadek... wypadku?

Najlepszym rozwiązaniem jakie może wybrać dziennikarz jest zakupienie specjalnego ubezpieczenia, które zabezpieczy nas na wypadek czasowej lub trwałej niezdolności do pracy. Mało kto myśli na co dzień o tym, że może go spotkać zdarzenie losowe, które nie pozwoli mu pójść do pracy. Może to być jakiś wypadek, ale może również przedłużająca się choroba czy powikłania po prostym zabiegu, np. po ekstrakcji ósemek. W takiej sytuacji na umowie o dzieło pozostaje nam tylko poleganie na dobrej woli pracodawcy i poproszenie go o kilka dni wolnego, które później przecież trzeba odpracować. Wykupując ubezpieczenie od utraty dochodu, nie musimy się o to martwić i możemy spokojnie zadbać o swoje zdrowie w sytuacji, w której właśnie na tym powinniśmy się skupić.

Na czym polega ubezpieczenie od utraty dochodu?

U prywatnego ubezpieczyciela polisę może wykupić każdy. To klient decyduje o tym, na jaki czas zawiera umowę i jakim pakietem ochrony jest zainteresowany. Oczywiście, z zakresem ochrony powiązana jest składka – im szerszy, tym więcej kosztuje.

Ubezpieczenie od utraty dochodu gwarantuje stałą wypłatę świadczeń (nawet do 36 miesięcy) w przypadku czasowej lub trwałej niezdolności do pracy. Dzięki temu w przypadku choroby lub hospitalizacji nie zostajemy nagle bez środków do życia – otrzymujemy je od ubezpieczyciela, oczywiście pod warunkiem, że do choroby doszło w czasie obowiązywania umowy z towarzystwem ubezpieczeniowym. Polisy zwykle gwarantują ochronę na całym świecie, co jest istotne dla dziennikarzy-reporterów, którzy muszą się przemieszczać, aby realizować kolejne materiały.

Ile kosztuje takie ubezpiecznie?

Oferty wahają się od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych rocznie. Wszystko zależy od wybranej opcji. Więcej zapłaci dziennikarz, który w umowie zaznaczył, że w razie czasowej niezdolności do pracy chce otrzymywać comiesięczne świadczenie przez okres 36 miesięcy niż dziennikarz, który chce je otrzymywać przez rok. Analogicznie, więcej również zapłaci dziennikarz, który ubezpieczy cały swój dochód, niż ten, który zadowoli się częścią.

Jakie są kruczki w ubezpieczeniu od utraty dochodu?

Transakcja powinna być korzystna dla obu stron. Nie można się więc dziwić, że towarzystwo ubezpieczeniowe chce się zabezpieczyć na wypadek niekorzystnych dla niego sytuacji. Warto więc zwrócić uwagę na punkt „Wyłączenia” w umowie, który mówi, kiedy ubezpieczyciel jest zwolniony z wypłaty świadczenia. Najczęściej dotyczy to zdarzeń, do których doszło z winy klienta, np. samookaleczeń czy popełnienia czynów przestępczych; zatajonych chorób psychicznych czy prób samobójczych; uprawiania sportów ekstremalnych; wypadków, do których doszło w czasie niebezpiecznych wyścigów, np. samochodowych czy motocyklowych; czynników zewnętrznych, takich jak wojna, zamieszki, bunt czy rewolucja.

Podsumowując, najlepszym sposobem zabezpieczenia dochodu dla dziennikarza jest wykupienie ubezpieczenia od utraty dochodu. Gwarantuje ono wypłatę środków w razie czasowej lub trwałej niezdolności do pracy, co umożliwia nam utrzymanie płynności finansowej.

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.